Sterylność w domowym laboratorium

by Avatar in MOJE PORADY 6 stycznia 2021

Na czas przyrządzania własnych kosmetyków każda kuchnia może stać się małym laboratorium. To właśnie tam znajdują się sprzęty i gadżety niezbędne do przyrządzania własnych mikstur. Bez zachowania higieny osobistej oraz czystości sprzętu, nie podejmujmy się jednak temu wyzwaniu. Poniżej wskazówki, jak rozpocząć swoją przygodę z kosmetykami DIY w domowych warunkach.

Naturalny krem, serum czy inny kosmetyk niezawierający sztucznych dodatków i konserwantów jest znacznie mniej odporny na drobnoustroje. Przed przystąpieniem do działania trzeba więc zadbać o absolutną czystość używanych sprzętów i miejsca pracy. Pomocne są również konserwanty, które dzięki swoim właściwościom przedłużą ważność kosmetyku i uchronią go przed przedwczesnym psuciem. Nie jest to konieczne w przypadku mieszanek składających się tylko i wyłącznie z olejów lub maseł, ponieważ same oleje tak szybko się nie psują.

Mikroorganizmy najchętniej rozwijają się w środowiskach wodnych. Jeżeli w składzie domowego kremu, toniku czy serum posiadamy wodę lub hydrolaty, istnieje dużo większe ryzyko, iż produkt szybciej ulegnie zepsuciu. Dodatkowe przechowywanie w łazienkach, czy innych ciepłych miejscach także nie sprzyja konserwacji.

Rozpoczynając pracę we własnym domowym laboratorium pamiętajmy o: 

1) dokładnym umyciu rąk. Może dla wielu z Was wydawać się to banalne, ale warto o tym pamiętać. Na rękach bowiem gromadzą się drobnoustroje, które następnie możemy przenieść na wykorzystywane akcesoria chemiczne oraz surowce. Podczas mycia rąk, myjmy je od wewnętrznej i zewnętrznej strony, a także na przestrzeniach między palcami. Jeżeli posiadamy możemy założyć rękawiczki ochronne.

2) umyciu sprzętu gorącą wodą, używając płynu do mycia naczyń oraz czystej gąbki, przeznaczonej tylko i wyłącznie do mycia sprzętu laboratoryjnego. Następnie rozkładamy akcesoria na ręczniku papierowym i czekamy aż wyschną.

3) zdezynfekowaniu sprzętu preparatem z min. 70% zawartością spirytusu. Preparaty z niższą zawartością alkoholu nie będą w stanie zabić grzybów i bakterii. W tym celu najlepiej użyć buteleczki z atomizerem.

W domowych warunkach w zupełności wystarczy uprzednie wyparzenie wszystkich naczyń wrzątkiem i przemycie rozcieńczonym spirytusem rektyfikowanym 95-96%. Stężenie alkoholu w preparacie do dezynfekcji powinno wynosi min. 70 %, tak więc możemy zmieszać ok. 75 g spirytusu rektyfikowanego z 25 g przygotowanej wody.

fot. mycie rąk

fot. czysty sprzęt laboratoryjny

Sporządzając kremy, toniki, sera stosujmy tylko i wyłącznie wodę destylowaną, zamiennie określaną również jako wodę demineralizowaną. Woda ta jest pozbawiona, metodą destylacji soli mineralnych oraz większości innych substancji ją zanieczyszczających.

Podczas nakładania domowego kremu na twarz, wcześniej musimy dokładnie oczyścić dłonie. Nawet produkty, które wytwarzane są w sterylnych warunkach, są narażone na kontakt z mikroorganizmami. Dochodzi do tego chociażby podczas ich aplikowania np. wsadzając palec do słoiczka z kremem czy przykładając wacik do butelki z tonikiem, a nawet, otwierając opakowanie, wprowadzamy do formuły drobnoustroje. W takich sytuacjach najlepiej nakładać krem szpatułką drewnianą lub stosować opakowania typu airless.

Konserwacja i dostępne konserwanty

Konserwacja to proces zabezpieczania produktów przed rozkładem spowodowanym działalnością mikroorganizmów, jak bakterie, grzyby czy wirusy lub wytwarzaniem w produkcie niepożądanych substancji chemicznych. Konserwacja może być przeprowadzona na dwa sposoby, z użyciem środków chemicznych (np. dodatek octu, alkoholu, olejków eterycznych czy benzoesanu sodu) lub fizycznych (np. suszenie, naświetlanie promieniowaniem UV czy pasteryzacja).

By nasz kosmetyk zachował dłuższy termin ważności i nie zepsuł się zbyt szybko, najskuteczniejszą metodą jest środków konserwujących. Chronią bowiem kosmetyk przed niszczącym wpływem mikrobów, które powodują powstawanie pleśni.  Trwałość domowych preparatów wydłuża się z 2 tygodni do nawet 6 miesięcy. Nie trzeba ich wówczas przechowywać w lodówce.

Natura wyposażyła nas w naturalne substancje, które hamują rozwój drobnoustrojów i rozkład chemiczny kosmetyków. Wśród naturalnych środków konserwujących wyróżnia się:

  • ekstrakty (z pestek grejpfruta, z rozmarynu, z melisy),
  • olejki eteryczne (z drzewa herbacianego, lawendowy, miętowy, goździkowy,),
  • witaminy (witamina E, witamina C).

Ich właściwości konserwujące wynikają głównie z działania antyoksydacyjnego oraz zapobiegania zjawisku jełczenia olejów i tłuszczów.

Substancje konserwujące, dopuszczone do używania w produktach kosmetycznych, są wymienione w Załączniku V do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europy nr 1223/2009 z dn. 30 listopada 2009 r., dotyczącego produktów kosmetycznych. Na liście znajdują się zarówno syntetyczne substancje konserwujące, jak i te pochodzenia naturalnego. W kosmetycznych produktach drogeryjnych znajdziemy zatem i jedne i drugie.

W przypadku kosmetyków naturalnych lista ta jest skromniejsza. Przykładowe substancje dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych, oprócz olejków eterycznych, ekstraktów czy witamin, to naturalnie występujące w przyrodzie:

  • benzoesan sodu (sodium benzoate),
  • sorbinian potasu (potassium sorbate),
  • kwas cytrynowy (citric acid),
  • alkohol benzylowy (benzyl alcohol),
  • kwas salicylowy (salicylic acid),
  • kwas sorbowy (sorbic acid),
  • kwas dehydrooctowy (dehydroaceti acid).

Nad tym, czy kosmetyki naturalne posiadają formułę zgodną ze stawianymi im wymaganiami (również pod względem zawartych w nich konserwantów), czuwają instytucje certyfikujące. Do najbardziej rozpoznawanych należą niemiecka Demeter czy francuskie EcoCert i Cosmebio. Stosując kosmetyki z takimi certyfikatami, możemy mieć pewność, że spełniają najwyższe standardy i są dla użytkownika bezpieczne.

Stosowanie ekstraktów, olejków eterycznych, witamin oraz konserwantów wydłuży działanie i przydatność kosmetyków, jednak istotne jest również ich przechowywanie w lodówce, a także nieprzygotowywanie w zbyt dużych opakowaniach, które zmuszą nas do ich szybkiego zużycia.

Jeżeli dopiero chcielibyście zacząć przygodę z samodzielnie przygotowywanymi kosmetykami, pamiętajcie, że czystość sprzętu oraz miejsca, w którym pracujemy, to podstawa sukcesu.

 

Źródła: www.naturalne-piekno.pl, www. doz.pl

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *