Serum z olejem śliwkowym, skwalanem i witaminą A i E

by 22 listopada 2020

Serum do twarzy to świetny pomysł na regenerację skóry twarzy jak i okolic oczu. Warto wzbogacić swoją pielęgnację o ten kosmeceutyk z uwagi na fakt, iż posiada on więcej składników aktywnych niż krem i bardzo dobrze się wchłania. Sera wykazują działanie nawilżające, odżywcze, regenerujące, przeciwstarzeniowe, jak i również liftingujące. W zależności od składu mogą mieć wielorakie przeznaczenie i zapewne każdy z nas znajdzie coś dla siebie.

Sera przechowane są zwykle w małych buteleczkach z ciemnego szkła zaopatrzone w wygodną do aplikacji pipetę lub dozownik. Sprzedawane są w bardzo skoncentrowanej formie, dlatego ważne by nakładać na skórę jego cienką warstwę. Sera do twarzy, które znajdziemy na drogeryjnych półkach nie należą do najtańszych. Wszystko za sprawą dodatku drogocennych składników! Sera sporządzane w domu są tańsze od tych sklepowych i pozwalają dobrać skarby natury indywidualnie do naszych potrzeb. Warto przygotowywać sera w małych buteleczkach, gdyż mimo, iż oleje wnikają głęboko w warstwy skóry, mogą się również szybko utleniać.

! Większość produktów na rynku zawiera szereg silikonów, które powodują uczucie gładkości i miękkości skóry ! Są jednak nie do końca korzystne, gdyż część z nich może spowalniać wnikanie innych składników odżywczych i są obojętne dla środowiska naturalnego. W domowym serum powszechny silikon możemy zastąpić skwalanem, które przyśpiesza procesy regeneracji naskórka, a także jedwabiem w płynie jeżeli zależy nam na silnym wygładzeniu skóry.

W kosmetyce naturalnej serum może stanowić również każdy olej lub mieszanka olejowa przeznaczona do odpowiedniego typu cery. Możemy przygotować również serum z dodatkiem kwasu hialuronowego. W tym celu w pierwszej kolejności należy wklepać w skórę niewielką ilość kwasu hialuronowego, a kiedy się wchłonie nałożyć cienką warstwę wybranego olejku. Dobrymi dodatkami są również witaminy: E, A, C, największa rolę spośród nich odgrywa zdecydowanie witamina E, nazywana witaminą młodości, która słynie ze swoich właściwości nawilżających. Bardzo ważną rolę odgrywa również  witamina C ze względu na swoje antyoksydacyjne i przeciwstarzeniowe właściwości.

Możemy przygotować również sera dwufazowe, składające się z dwóch faz, który wzajemnie się nie mieszają, jak np. olej wraz z żelem aloesowym. Należy jednak pamiętać o wstrząśnięciu przed jego użyciem. Prawdziwa jesień za oknem sprawia, że chętniej zostajemy w domach, staramy się wzmocnić naszą odporność poprzez odpowiednie odżywienie, nawodnienie,  wystarczająca ilość snu. To również okres, w którym ze względu na spadek kondycji, staramy się bardziej dbać o naszą skórę, włosy i paznokcie.

fot. olej śliwkowy

fot. skwalan

Dziś chciałabym podzielić się z Wami przepisami na serum do twarzy z dodatkiem oleju śliwkowego, skwalanu roślinnego, witaminy A i prowitaminy B5- d-pantenolu 75 %.

Skladniki na buteleczkę o poj. 10 ml:

  • 5,5 ml oleju z pestek śliwek,
  • 3 ml skwalanu roślinnego,
  • 1 ml oleju z ostropestu
  • 0,3 ml witaminy A,
  • 0,2 ml witaminy E.

W drugiej buteleczce o poj. 10 ml zrobiłam również wersję z prowitaminą B5:

  • 5,5 ml oleju z pestek śliwek,
  • 3 ml skwalanu roślinnego,
  • 1 ml oleju z ostropestu,
  • 0,5 ml prowitaminy B5 – d- pantenolu 75 %.

W przypadku wykonania serum w buteleczce o poj. 30 ml należy pomnożyć odpowiednio wszystkie podane składniki x3.

fot. retinol- witamina A

fot. d- pantenol 75 %- prowitamina B5

Serum posiada delikatną i jedwabistą konsystencję. Skwalan nadaje skórze miękkość i elastyczność, dodatek oleju śliwkowego zapewnia zaś przyjemny zapach marcepanu.

  • Olej śliwkowy nawilża, wygładza i regeneruje skórę oraz chroni ją przed nadmiernym przesuszeniem. Nadaje kosmetykom zapach marcepanu.
  • Skwalan to przezroczysty i bezbarwny olej, będący substancją aktywną. Wzmacnia bariery lipidowe w głębi warstwy rogowej naskórka, ułatwia przenikanie przez skórę innych składników aktywnych, zmiękcza i uelastycznia naskórek, działa bakteriobójczo. Po jego zastosowaniu możemy odczuć znaczną miękkość skóry. Ogranicza utratę wody i odpowiada za jej nawilżenie. Ponadto skwalan dostarcza skórze drogocennych składników i substancji odżywczych oraz przedłuża działanie witaminy A i E, koenzymu q10.

Skwalan zaliczany jest do lekkich olejków, które szybko wnikają w skórę, nie pozostawiając uczucia tłustości, ponadto:

  • chroni skórę przed działaniem wolnych rodników oraz czynnikami atmosferycznymi;
  • jest idealny w kuracjach przeciwstarzeniowych;
  • przyspiesza gojenie drobnych ran oraz uszkodzeń skóry;
  • łagodzi poparzenia słoneczne oraz podrażnienia.
  • redukuje drobne zmarszczki oraz chroni przed powstawaniem nowych;
  • działa nawilżająco na skórę, wzmacniając i dotleniając jej warstwę lipidową

Skwalan może być stosowany w czystej postaci, natomiast jego zalecane stężenie w produktach kosmetycznych wynosi do 30 %.

  • Olej z Ostropestu plamistego jest otrzymywany w wyniku procesu tłoczenia na zimno nasion tej rośliny. Wpływa na procesy regeneracyjne skóry oraz jej właściwe nawilżenie, ze względu na swoje właściwości jest wykorzystywany do produkcji kosmetyków, podobnie jak olej wiesiołkowy i ogórecznikowy.

Olej z ostropestu to silny przeciwutleniacz. Sylimaryna w nim zawarta chroni naturalną warstwę lipidową skóry, stymuluje odnowę komórkową i naturalną barierę ochronną, chroniąc ją przed działaniem wolnych rodników.

Niweluje zaczerwienienia skórne, rozjaśnia cerę, wspomaga gojenie się ran, zwalcza egzemy skórne oraz nadmierne rogowacenia skóry. Olej ten jest idealny do skóry tłustej ze skłonnością do trądziku.

Olej z ostropestu możemy używać bezpośrednio na skórę, dobrze się wchłania. Może być on również stosowany jako dodatek do kosmetyków.

  • Witamina A i E zwiększają elastyczność skóry, redukują drobne zmarszczki oraz regulują proces keratynizacji naskórka.
  • d- pantenol 75% – prowitamina B5 posiada doskonałe właściwości nawilżające, chętnie stosowany jest jako składnik preparatów łagodzących podrażnienia i oparzenia słoneczne.

Składniki możecie zakupić na stronie ecospa.pl, e-nauralne.pl czy zróbswójkosmetyk.pl.

A Wy lubicie kosmetyki z dodatkiem skwalanu? 🙂

 

Źródła: ecospa.pl; e-naturalne.pl

Ziołowy peeling do stóp

by 12 listopada 2020

Jakie zadanie ma peeling? Przede wszystkim oczyszcza skórę, usuwa zanieczyszczenia i obumarłe komórki zewnętrznej warstwy naskórka, dzięki czemu pobudza skórę do produkcji nowych komórek.

Regularne stosowanie peelingu poprawia krążenie krwi oraz sprawia, że skóra staje się gładsza i bardziej elastyczna. Kolejną zaletą peelingów jest redukcja cellulitu. Peelingi złuszczają martwy naskórek, dzięki temu skóra staje się bardziej wrażliwa na działanie kremów, balsamów czy lotionów, które lepiej się wchłaniają.

Wykorzystywane są w przypadku cery łojotokowej, trądzikowej, a także skłonnej do przebarwień i zrogowaceń. Jak widać peelingi mają zbawienny wpływ na wygląd i kondycję naszej skóry. Możemy wyróżnić: peelingi domowe– to te, które każda z nas może przygotować, bazując na surowcach, które aktualnie posiada w kuchni (np. peeling z soli Epsom, soli himalajskiej czy cukru trzcinowego), peelingi dermatologiczne i kosmetyczne– w zależności od upodobań możemy skorzystać z zabiegu upiększającego bądź takiego, który pomoże nam w problemach skórnych.

Peelingi możemy podzielić również na: mechaniczne, chemiczne i enzymatyczne.

  • Peelingi mechaniczne polegają na złuszczaniu naskórka za pomocą materiałów ścierających. W metodzie tej można dostosować wielkość i grubość ziaren peelingu, by był on odpowiedni zarówno dla cery suchej jak i tłustej.
  • Peelingi chemiczne mają na celu usunąć obumarły naskórek, wykorzystując związki chemiczne, głównie kwasy owocowe czy polihydrokwasy. Technika pobudza skórę do produkcji kolagenu, dzięki czemu stanie się ona zdrowsza i piękniejsza.
  • Peelingi enzymatyczne przeznaczone są zaś dla osób o bardzo delikatnej skórze, gdyż w metodzie tej wykorzystuje się naturalne enzymy, zmiękczające skórę.

W przypadku pielęgnacji twarzy należy być wyjątkowo ostrożnym, by zbyt mocno nie złuszczyć naskórka, a tym samym nie podrażnić delikatnych warstw skóry.

Peelingi możemy stosować do twarzy, ciała jak i stóp. W przypadku pielęgnacji twarzy należy być wyjątkowo ostrożnym, by zbyt mocno nie złuszczyć naskórka, a tym samym nie podrażnić delikatnych warstw skóry. Peelingi do stóp to kosmetyki, które powinny znaleźć się w każdej łazience, ponieważ są pomocnymi remediami na suchą, zniszczoną i zrogowaciałą skórę.

Stopy są naszą podporą. Noszą ciężary, męczą się i często też są uwięzione w niewygodnych butach. Stopy są niezwykle wrażliwe na zmienne warunki atmosferyczne. Przesuszona skóra stóp narażona na łuszczenie i pękanie wymaga intensywnego nawilżania. W takich sytuacjach z pomocą przychodzą domowe peelingi, które trzeba wykonywać regularnie, nie zapominając o porządnym natłuszczaniu.

fot. zadbane stopy

By cieszyć się zdrowymi i pięknie wyglądającymi stopami przynajmniej raz w tygodniu przygotuj kąpiel dla stóp w letniej wodzie z dodatkiem oliwy z oliwek lub oleju kokosowego, a następnie wykonaj dokładny peeling. Masuj stopy domowym peelingiem ze ścierającymi drobinkami. Do wykonania domowego peelingu stóp nie potrzebujemy wielu składników. Wystarczy sól, cukier, fusy po kawie oraz oleje, które posiadamy w kuchni, a także dodatki: sok i skórki z cytrusów, zioła i olejki eteryczne.

Jeżeli nie macie pomysłu na swój własny peeling, możecie skorzystać z poniższego przepisu. Peeling oprócz tego, że regeneruje i zmiękcza skórę, wpływa na zmniejszenie ich potliwości ze względu na dodatek bukietu ziół oraz maceratów ziołowych, które przygotowałam tego lata 🙂

Składniki peelingu na słoik o pojemności 250 ml:

  • 125 g soli z Morza Martwego,
  • 125 g soli Epsom,
  • 1 łyżka maceratu z mięty,
  • 0,5 łyżki maceratu z szałwii i melisy,
  • 0,5 łyżki miodu lipowego,
  • garść suszonej szałwii,
  • garść suszonej pokrzywy,
  • kilka gałązek suszonego rozmarynu,
  • 3-4 krople olejku eukaliptusowego/ olejku z trawy cytrynowej.

fot. peeling z Morza Martwego/sól Epsom

fot. miód lipowy

Składniki takie jak: sól Epsom czy sól z Morza Martwego możecie znaleźć na stronie Ecospa.pl.

Wszystkie składniki peelingu dodajemy do szklanego słoika lub miseczki, dokładnie mieszamy i gotowe! 🙂 Peeling wcieramy kolistymi ruchami w najbardziej pożądane przez nas partie stóp. Mocniej i dłużej masuj miejsca, gdzie skóra jest grubsza, jak np. pięty, a delikatniej miejsca czułe na dotyk, np. okolice kostek.

Peeling świetnie oczyszcza skórę oraz złuszcza martwy naskórek. Dzięki takiemu zabiegowi skóra stóp staje się napięta, gładsza i bardziej podatna na wchłaniania substancji nawilżających i odżywczych. Dodatkowo peeling pomaga zwalczać problem z nadmierną potliwością, a jego ziołowy zapach sprawia, że nie chce się wychodzić z łazienki… 🙂

Po peelingu nasmarujcie obficie stopy maścią nawilżającą z witaminą A i załóżcie bawełniane, cienkie skarpetki. Możecie powtarzać ten zabieg pielęgnacyjny regularnie, przynajmniej raz w tygodniu, a zauważysz jak zmiękcza się skóra stóp.

Pamiętaj by nie stosować peelingów, gdy Twoja skóra stóp jest podrażniona lub gdy występuje alergia na jeden ze składników z przepisu. Zrezygnuj z peelingów również wtedy, gdy na stopach są otwarte rany, niezagojone odciski i pęknięcia skóry. Jeśli skóra po peelingu będzie czerwona i podrażniona, to znak, że był wykonany zbyt mocno, pojawiło się uczulenie lub skóra stóp jest zbyt wrażliwa i należy zmniejszyć intensywność tarć.

 

Ola

Olejowa mieszanka do demakijażu

by 8 listopada 2020

Może trudno w to uwierzyć, ale połączenia naturalnych olejków mogą zadziałać jak popularne kosmetyki myjące. Takie mieszanki olejowe nie zawierają w swoim składzie emulgatorów, konserwantów i witamin (w tym wypadku byłoby to serum do twarzy). Główną bazą są oleje, które należy dobierać indywidualnie do typów cery. Jedynymi dodatkami, które możemy dodać w małym stężeniu są olejki eteryczne. Metoda demakijażu twarzy za pomocą olejów nazywana jest metodą OCM (Oil Cleansing Method).

Metoda OCM (Oil Cleansing Method) polega na oczyszczaniu twarzy olejami na zasadzie tłuszczu, który rozpuszcza tłuszcz. Nakładanie mieszanek na bazie oleju oczyszcza skórę z makijażu, rozpuszcza zanieczyszczenia i nadmiar sebum, które w sposób naturalny jest wytwarzane przez naszą skórę.

Oprócz właściwości oczyszczających, cera pielęgnowana olejami staje się stopniowo coraz gładsza, elastyczna, znikają przebarwienia i zaskórniki. Zmniejsza się produkcja sebum. Z metody skorzystają również nasze rzęsy i brwi – dzięki temu, że mieszanki zawierają w składzie olej rycynowy przyśpiesza ich porost. Dodatkowo odżywią je i sprawią, że staną się gęstsze i mocniejsze. Ale pamiętajmy, że na efekty te trzeba troszkę poczekać, średnio kilka tygodni.

Jak sporządzić mieszanki olejowe?

Mieszanki olejowe wykorzystywane w metodzie OCM składają się z oleju rycynowego, który posiada pH zbliżone do naszej skóry oraz olejów bazowych ( np. oleju ze słodkich migdałów, oleju z pestek moreli, oleju jojoba, oleju makadamia, oleju z czarnuszki itd.).

W zależności od typu cery należy zachować odpowiednie proporcje oleju rycynowego w połączeniu z innymi olejami bazowymi:

  • Jeżeli posiadasz cerę suchą użyj: 10 % oleju rycynowego, 90 % oleju bazowego,
  • Jeżeli posiadasz cerę mieszaną użyj: 20 % oleju rycynowego, 80 % oleju bazowego,
  • Jeżeli posiadasz cerę tłustą użyj: 30 % oleju rycynowego, 70 % oleju bazowego.

Dlaczego w mieszance olejowej podstawą jest olej rycynowy? Podczas analizy składu tego oleju badania potwierdziły, że jest on bardzo podobny do naszego sebum i doskonale oczyszcza skórę. Ma jednak właściwości wysuszające i jeśli dla kogoś jego działanie jest zbyt intensywne (Uwaga! Zdarza się, że olej rycynowy uczula), można w mieszance zmniejszyć jego zawartość lub zastąpić go równie ciężkim i skutecznym- olejem jojoba.

fot. olej ze słodkich migdałów/olej rycynowy

Do cery suchej sprawdzi się idealnie:

  • olej awokado,
  • olej makadamia,
  • olej arganowy,
  • olej z orzechów laskowych,
  • olej z pestek śliwki,
  • olej rokitnikowy.

Do cery mieszanej:

  • olej z pestek moreli,
  • olej ze słodkich migdałów,
  • olej jojoba,
  • olej z malin.

Do cery tłustej:

  • olej konopny,
  • olej z dzikiej róży,
  • olej z ogórecznika lekarskiego,
  • olej z czarnuszki,
  • olej lniany.

Olejki najlepiej przechowywać w szklanych, ciemnych buteleczkach w lodówce, by oleje nie utraciły składników aktywnych. Jeżeli chcielibyście wprowadzić tą metodę oczyszczania twarzy , przygotowałam olejek do demakijażu do cery mieszanej ze skłonnością do przesuszania.

Składniki olejku do demakijażu na buteleczkę o poj. 30 ml:

  • 9 ml oleju makadamia,
  • 7 ml oleju ze słodkich migdałów,
  • 6 ml oleju rycynowego,
  • 4 ml oleju lnianego,
  • 2 ml oleju z pestek jeżyn,
  • 2 ml maceratu z marchwii.

fot. olej makadamia

fot. gotowa mieszanka olejowa

Olejek zmywa makijaż, a także odżywia i regeneruje skórę. Wykonanie oczyszczenia twarzy tą metodą jest bardziej czasochłonne aniżeli oczyszczanie mleczkami, czy płynami micelarnymi jednak ze względu na tak bogaty skład, nie zamieniłabym tej mieszanki na inne kosmetyki do demakijażu.

Jak oczyszczać twarz olejkami ?

Oprócz olejków do oczyszczenia twarzy potrzebujemy również ściereczki bawełnianej lub ręcznika frotte oraz oczywiście wody.

  1. W pierwszym etapie opłukujemy twarz wodą.
  2. Nakładamy mieszaninę olejków na opuszki palców i kolistymi ruchami wmasowujemy ją w skórę twarzy i dekoltu, szczególnie w miejscach, w których posiadamy najwięcej makijażu.
  3. Następnie zwilżamy ciepłą wodą ściereczkę bawełnianą, flanelową lub ręcznik fotte i przykładamy go do twarzy. Czynność tą powtarzamy kilka razy, by dokładnie oczyścić zanieczyszczenia.
  4. W końcowym etapie dociskamy do twarzy ręcznik zwilżony zimną wodą, zwężając tym samym pory, po czym osuszamy twarz ręcznikiem papierowym.
  5. Jeżeli zauważamy resztki makijażu w okolicach oczu, możemy go usunąć mleczkiem lub płynem micelarnym.
  6. Po wykonaniu demakijażu możemy stonizować twarz tonikiem/hydrolatem i nałożyć krem odżywczy lub po prostu zakończyć pielęgnację na zmyciu demakijażu mieszanką OCM- skóra po oczyszczeniu olejami jest wystarczająco zregenerowana.

Demakijaż najlepiej wykonywać rano i wieczorem. Należy pamiętać by ściereczka lub ręcznik były czyste, ze względów higienicznych najlepiej prać je co 2 lub 3 dni.

Wady i zalety metody OCM

Początkowo byłam sceptycznie nastawiona do tej metody, gdyż stosuję głównie płyny micelarne do demakijażu, jednak postanowiłam przetestować tą technikę na własnej skórze. Tym bardziej, że wszystkie tego typu płyny i mleczka rzadko kiedy zachęcają w 100% naturalnym składem.

Dzięki powyższej metodzie możemy w naturalny sposób zadbać o naszą cerę, nie stosując produktów, które w składzie zawierają: alkohole (szczególnie należy unikać alkoholu denaturowego, etylowego, izpopropylowego, które działają silnie drażniąco), konserwanty, emulgatory oraz substancje zapachowe, które mogą nas uczulać i wywołać podrażnienia. Dodatkową zaletą tej metody jest fakt, iż można ją stosować do każdego typu cery.

Po użyciu olejków przed snem zauważyłam, że moja skóra następnego dnia była bardziej nawilżona i gładka, nawet na policzkach, gdzie zwykle jest sucha.

Oczyszczanie twarzy techniką OCM jest nieco czasochłonne, jednak myślę, że więcej znajdziemy tych plusów, aniżeli minusów. Co dla mnie kluczowe- ta technika jest w pełni naturalna i jeśli mogę zastąpić starą metodę, która nie do końca służy mojej skórze- to dlaczego nie! 🙂 Należy pamiętać, że każda skóra jest inna i moja opinia w tej kwestii jest subiektywna.

A Wy stosujecie metodę OCM? Jakie są Wasze wrażenia? 🙂

Ola

 

Sekret zdrowej i promiennej skóry

by 29 października 2020

Wiele razy zastanawiałam się czemu zawdzięczam nieidealną, ale zdrową i zachowaną w dobrej kondycji cerę. Myślę, że składają się na to przede wszystkim dobre nawyki i świadomość, która nie pozwala mi na kupowanie kosmetyku oczami.

 Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że odnalazłam swój złoty środek na zdrową i promienną cerę. Nie wymaga ode mnie nadzwyczajnych zabiegów, czy też drogich kosmetyków, ale przede wszystkim systematyczności i zdrowego rozsądku. Dbam o nią w takim sposób, jaki sama chciałabym żeby dbano o mnie. Gdy mam wolną chwilę wykorzystuję ją, by sprawić obie domowe SPA, bo jak wiecie to nie tylko odpoczynek dla ciała ale i również dla duszy. Daje jej również odpocząć  od nadmiaru kosmetyków, które mogą ją zapychać. Mam to szczęście, że akceptuję siebie również bez makijażu i myślę, że moja skóra mi za to kiedyś podziękuję.

Trzymam się również zasady, która mówi, że pielęgnacja skóry powinna składać się z 4 etapów:

  • oczyszczania,
  • tonizowania,
  • nawilżenia,
  • regeneracji.

Prócz rutyny pielęgnacyjnej jest wiele innych aspektów, które wpływają na jej kondycję. Należą do nich:

  • odpowiednie nawodnienie (od 1,5 do 2,5 litrów płynów dziennie),
  • prawidłowe odżywianie (produkty bogate w witaminy A, C, D, E, PP, cynk, selen, siarkę, miedź i wielonienasycone kwasy tłuszczowe),
  • odpowiednia ilość snu (min. 7 dziennie),
  • świadoma i systematyczna pielęgnacja kosmetykami o naturalnym składzie,
  • zasada ‘im mniej, tym lepiej’- pozwólmy naszej skórze oddychać.

fot. sekret zdrowej i promiennej skóry

fot. sekrety zdrowej i promiennej skóry

Picie wody jest dla mnie czymś oczywistym. Oprócz tego, że działa nawilżająco na naszą skórę, to jeszcze  oczyszcza organizm z toksyn dzięki czemu cera wygląda świeżo i młodo! Mając na myśli do 2,5 l płynów nie chodzi mi tylko o wodę, ale wszystkie płyny, które spożywamy jak np. kawa, herbata, która swoją drogą przy obecnej pogodzie wypijam wiadrami

Jak każda/każdy z nas miewam dni kiedy mam ochotę zjeść coś słodkiego, słonego, czy ostrego. Kluczem jest żeby jeść zróżnicowane posiłki, które zawierają produkty bogate w witaminy. Jeżeli z jakiegoś powodu nie mam czasu na przygotowywanie takich dań, sięgam po suplementy (witaminę C, E, D – vigantol w kroplach), które są nam potrzebne by wzmocnić odporność, szczególnie teraz w okresie jesiennym.

Sen przyznam szczerze – uwielbiam spać i jest to dla mnie czas całkowitej regeneracji i odcięcia mózgu od wszystkich bodźców wokół. W tygodniu niestety śpię po 7h z uwagi na pracę w korporacji, w weekendy kiedy tylko mogę dłużej pospać, korzystam z tego w najlepsze. Jeżeli jestem niewyspana, automatycznie jest to wypisane na mojej twarzy w postaci sińców pod oczami, czy opuchlizny…

Świadome wybory kosmetyków  i systematyczność w pielęgnacji skóry to kolejne bardzo ważne elementy składające się na piękną cerę. Nie kupujmy produktów zmysłami ! Wygląda i zapach ma nas zachęcić, tylko czy naprawdę warto?!! Zwracajmy uwagę na składy, jeżeli nie macie pojęcia, co to za składnik- wygooglujcie go, nie dajcie sobą manipulować. Przemyślmy też, bo może się okazać, że wykonanie samodzielnie kosmetyku, okaże się dla nas dużo lepszym rozwiązaniem.

Przygotowując samodzielnie domowe kosmetyki wiemy, co nakładamy na naszą skórę. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, jak wiele chemii kryje się pod nazwami na odwrocie opakowania. Należą do nich przede wszystkim: konserwanty, barwniki czy substancje zapachowe. Oczywiście konserwanty w kosmetykach są niezbędne, gdyż zabezpieczają nasz produkt przed przedostaniem się mikroorganizmów. Możemy je jednak zastąpić naturalnymi konserwantami, takimi jak witaminy i olejki eteryczne przez co nasz kosmetyk może i będzie miał krótszy termin przydatności ale z pewnością będzie bardziej przyjazny dla naszej skóry.

Pamiętajmy, że naturalne domowe kosmetyki działają ! I w większości przypadków przewyższają składem niejedne drogeryjne produkty, które może i zachwycają opakowaniem, jednak nie imponują swoją zawartością.

Kosmetyki wykonane w domu są tanie. Szczególnie mowa tutaj o wszelkiego rodzaju peelingach, maseczkach do twarzy i włosów czy soli do kąpieli. Możemy je z łatwością przygotować, wykorzystując produkty, które mamy do dyspozycji w  kuchni. Istnieje również wiele sklepów zarówno stacjonarnych jak i internetowych, które oferują szeroką gamę naturalnych półproduktów oraz gotowych kosmetyków w naprawdę przyzwoitej cenie.

Uniwersalność- to kolejna z cech domowych kosmetyków. Większość receptur oparta jest na bazowych składnikach, dzięki temu, zakupując półprodukty możemy je wykorzystywać wielokrotnie. Każdy krem, lotion czy balsam składa się z fazy wodnej, olejowej oraz emulgatora i ewentualnych dodatków. Tak więc ,przygotowując krem do twarzy możemy go wykorzystać również jako krem do rąk czy balsam do ciała. Należy jedynie pamiętać o ich odpowiednim przechowywaniu oraz o terminie ważności.

Dzięki stosowaniu naturalnych kosmetyków możemy lepiej poznać potrzeby naszej skóry. Uczymy się obserwacji, szukamy kompozycji idealnej oraz nabywamy większego zaufania do samego siebie. Poznajemy nowe metody pielęgnacji oraz zagłębiamy się w tajniki roślin, ziół, które następnie wykorzystujemy w domowym zaciszu.

Uczymy się kreatywności ale i pokory. Z biegiem czasu zaczynamy dostrzegać zalety ale i błędy w tym, co robimy. Chcemy udoskonalać nasze kosmetyki , tworzyć piękne kompozycje zapachowe oraz obdarowywać drobnymi kosmetykami naszych najbliższych. Jest to fascynująca podróż i uwierzcie mi, że jeżeli już zaczniecie, będzie Wam ciężko przestać. Tworzenie domowych kosmetyków wiąże się również z niepowodzeniami. Pamiętam, gdy pierwszy raz przygotowałam swój krem do twarzy i rozwarstwił się do tego stopnia, że nie dało się go już uratować. Konsekwencją było rozczarowanie, wydane pieniądze oraz bałagan w kuchni. Cóż.. tak to już jest, że uczymy się na błędach ! Grunt to nie poddawać się i następnym razem obrać inną taktykę.

Tworzenie domowych kosmetyków to przede wszystkim świetna zabawa! Możemy zaangażować do pomocy naszych najbliższych, przyjaciół, a nawet dzieci i spędzić z nimi czas w sposób twórczy i oryginalny. Ogromną satysfakcję odczuwamy, gdy nasz produkt wyjdzie dokładnie tak, jak na fotografii w książce. A to napędza i… chcemy więcej 🙂

Kolejną ważna rzeczą w utrzymaniu pięknej i zdrowej cery jest rutyna pielęgnacyjna- u mnie poranek zaczynam od oczyszczenia twarzy, a wieczór zawsze kończę nałożeniem serum, kremu oraz masażem schłodzonym rollerem jadeitowym. W między czasie maseczka lub peeling. W systematyczności siła!! 

Im mnie, tym lepiej. Nie nakładajmy tony kosmetyków, które zapychają naszą skórę i nie pozwalają jej oddychać. Dajmy jej odpocząć! 🙂

Ola

Łagodząca maseczka z białą glinką i olejem makadamia

by 21 października 2020

Glinka biała jest najłagodniejsza ze wszystkich typów glinki. Nie tylko oczyszcza, lecz również pomaga zbalansować ton skóry. Łagodnie zwęża pory, sprzyja gojeniu się drobnych ran i zmniejsza stan zapalny. Glinka sprawdzi się nawet dla najwrażliwszej skóry, dlatego jest jedną z chętniej stosowanych podczas domowych rytuałów pielęgnacyjnych.

Po całym tygodniu zmagania się z obowiązkami domowymi i stresującymi sytuacjami w pracy marzymy o regeneracji i naturalnym spa w domowym zaciszu. Maseczki znane są od dawna jako kosmetyki do pielęgnacji twarzy i okolic dekoltu. Naturalne maski nawilżają, oczyszczają, a także odżywiają naszą skórę w zależności od zawartych w niej składników. Należy je zatem odpowiednio dobrać, tak by uzyskać oczekiwany efekt i nie podrażnić cery.

Maseczki wykazują znacznie silniejsze działanie od kremów do twarzy, poprawiają krążenie skóry oraz dogłębnie ją odżywiają. Dlatego też maseczki pozostawiamy na twarzy tylko na pewien czas. Podczas ich zmywania usuwamy sebum (łój skórny), toksyny, a także martwy naskórek. Jak widać stosowanie maseczek ma zbawienny wpływ na kondycję naszej cery.

Jest wiele równych sposobów na przygotowanie domowej maseczki i wcale nie potrzebujemy do niej wielu składników. Latem królują maseczki na bazie owoców, warzyw oraz ziół. Jesienią w moim przypadku królują decydowanie maseczki na bazie miodu, płatków owsianych, oleju kokosowego, kurkumy oraz niezawodnych glinek kosmetycznych.

Wśród nich możemy wyróżnić popularne glinki kosmetyczne:

  • glinka biała zalecana dla cery suchej i wrażliwej,
  • glinka czerwona zalecana dla cery mieszanej, naczynkowej i dojrzałej,
  • glinka zielona zalecana dla cery tłustej i trądzikowej,
  • glinka różowa zalecana dla cery wrażliwej, delikatnej i mieszanej,
  • glinka niebieska zalecana dla cery łojotokowej, trądzikowej, z egzemą,
  • glinka żółta zalecana dla cery normalnej, wrażliwej, a także tłustej.

fot. glinka biała

Właściwości glinki

Glinka biała Kaolin to łagodna glinka o delikatnym działaniu oczyszczającym i matującym. Polecana jest do cery suchej i wrażliwej, ponieważ delikatnie usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry, a jednocześnie jej nie podrażnia. Ze względu na doskonałe właściwości remineralizujące, wygładzające i uelastyczniające znajduje zastosowanie również w pielęgnacji cery normalnej, naczyniowej i dojrzałej. Glinka biała Kaolin posiada bardzo delikatne, prawie niewyczuwalne właściwości peelingujące, dlatego nie wpływa negatywnie na kondycję naczyń krwionośnych.

Jest bogata w krzemionkę, tlenek glinu, zawiera w składzie tlenki wapnia, magnezu i sodu.

Zastosowanie białej glinki w kosmetyce

Biała glinka ze względu na swoje właściwości kojące i łagodzące może być stosowana w postaci okładów na bóle reumatyczne, a także zmiany i podrażnienia skórne, takie jak owrzodzenia, czy nawet ukąszenia owadów. By sporządzić taką maść, należy zmieszać 1 łyżeczkę białej glinki z łyżką oleju kokosowego lub masła shea.

Glinkę biała można również zastosować jako dodatek do peelingów do twarzy i ciała. W połączeniu z sodą oczyszczoną, olejem kokosowym, olejem makadamia i kilkoma kroplami olejku grejpfrutowego tworzy rozgrzewającą mieszankę, która pomaga w walce z cellulitem.

Dla osób posiadających problem z nadmierną potliwością ciała, w szczególności stóp- zalecane są kąpiele z dodatkiem białej glinki. Prócz zmniejszenia uczucia potliwości, mogą wspomóc również walkę z grzybicą.

Kolejnym zastosowaniem białej glinki jest pielęgnacja włosów. W celu przeprowadzenia takiej kuracji należy zmieszać ją z wodą w takich proporcjach, by uzyskać konsystencję rzadkiej pasty. Powstałą maskę nakładamy na skórę głowy i włosy tuż przy ich nasadzie, po czym wmasowujemy. Następnie owijamy głowę ręcznikach, a po kilkunastu minutach maskę dokładnie spłukujemy. Taki zabieg będzie idealny dla osób borykających się z przetłuszczającą się skórą głowy. Poprawi również jej ukrwienie i zadziała przeciwłupieżowo. Wystarczy powtarzać kurację raz w tygodniu, a efekty będą widoczne już po miesiącu. Białą glinkę możemy również dodać do ulubionego szamponu, by wzmocnić jego właściwości.

Z posiadanych zapasów laboratoryjnych przygotowałam delikatną maseczkę do twarzy na bazie białej glinki.

       Składniki maseczki:

  • 2 łyżki białej glinki kaolin,
  • 1 łyżka wody destylowanej,
  • 2 łyżki hydrolatu z białej herbaty,
  • 1 łyżeczka oleju makadamia,
  • 0,5 łyżeczki oleju ze słodkich migdałów.

Tak przygotowaną maseczkę nakładamy grubą warstwą na twarz i pozostawiamy na około 15 minut. Jeśli glinka zacznie zasychać, możemy twarz delikatnie spryskać wodą termalną lub hydrolatem z atomizerem. Maseczkę z białej glinki zmywamy letnią wodą (możemy to zrobić również za pomocą mokrego wacika), a następnie przemywamy twarz hydrolatem i nakładamy na twarz łagodny krem nawilżający lub odżywczy. Taki zabieg powtarzamy raz w tygodniu.

Należy pamiętać, żeby do przyrządzania jakichkolwiek preparatów z glinką nie stosować metalowych akcesoriów i miseczek, ponieważ między glinką bogatą w minerały, a metalowym narzędziem może zajść reakcja chemiczna, która może wywołać  nawet podrażnienie skóry. Najlepiej sprawdzają się akcesoria szklane lub tak jak w moim przypadku- porcelanowe.

Przyznam szczerze, że maseczka ta nie należy do moich największych faworytów, ale w pełni odpowiada potrzebom mojej skóry. To co zaobserwowałam po jej użyciu, to przede wszystkim uczucie świeżej, oczyszczonej i rozjaśnionej skóry.

Glinka działa ultra delikatnie, nie podrażnia skóry, natomiast dla osób borykających się z bardzo suchą skórą może mieć mimo wszystko zbyt silne działanie i ją lekko wysuszyć.

fot. glinka biała- właściwości

fot. olej ze słodkich migdałów/olej makadamia

Olej ze słodkich migdałów oceniony jest głównie dzięki swoim właściwościom nawilżającym. Łatwo się wchłania i idealnie sprawdza się do cery suchej i podrażnionej. Zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, a także szereg witamin, w tym: A, D i E, dzięki czemu poprawia elastyczność skóry i wykazuje działanie przeciwzmarszczkowe.

Olej makadamia posiada specyficzny, orzechowy zapach. Regeneruje, wygładza, a także ujędrnia skórę, dlatego znajduje zastosowanie w walce z cellulitem. Wzmacnia barierę ochronną i zapobiega podrażnieniom. Sprawdzi się idealnie do cery delikatnej, wrażliwej, a także dojrzałej.

Hydrolat z białej herbaty powstaje w wyniku destylacji pąków białej herbaty Ze względu na swoje działanie przeciwstarzeniowe często nazywana jest „eliksirem młodości”. W porównaniu z zieloną herbatą, biała herbata posiada znacznie więcej związków antyoksydacyjnych.. m.in. witaminę C, która sprawia, że wyciąg z białej herbaty chroni organizm przed atakiem wolnych rodników (substancji szkodliwych, powodujących zmiany w DNA komórki). Biała herbata jest również inhibitorem elastazy – enzymu niszczącego elastynę w skórze. Hydrolat z białej herbaty może być dodawany do maseczek, toników, a także kremów pod oczy. Hydrolat możecie zakupić w sklepie internetowym e-naturalne.pl

Dodatkowo biała herbata pomaga naprawić posłoneczne wysuszenia skóry, nawilżając ją i rozświetlając. Działa oczyszczająco i ujędrniająco.

 

A Wy który rodzaj glinki lubicie najbardziej? 🙂

Ola

Źródła: www. e-naturalne.pl; www.ecospa.pl

Serum do twarzy z glukonolaktonem i witaminą C

by 14 października 2020

Serum do twarzy to świetny pomysł na regenerację skóry twarzy jak i okolic oczu. Warto wzbogacić swoją pielęgnację o ten kosmeceutyk z uwagi na fakt, iż posiada on więcej składników aktywnych niż krem i bardzo dobrze się wchłania. Sera wykazują działanie nawilżające, odżywcze, regenerujące, przeciwstarzeniowe, jak i również liftingujące. W zależności od składu mogą mieć wielorakie przeznaczenie i zapewne każdy z nas znajdzie coś dla siebie.

Sera przechowane są zwykle w małych buteleczkach z ciemnego szkła zaopatrzone w wygodną do aplikacji pipetę lub dozownik. Sprzedawane są w bardzo skoncentrowanej formie, dlatego ważne by nakładać na skórę jego cienką warstwę. Sera do twarzy, które znajdziemy na drogeryjnych półkach nie należą do najtańszych. Wszystko za sprawą dodatku drogocennych składników! Sera sporządzane w domu są tańsze od tych sklepowych i pozwalają dobrać skarby natury indywidualnie do naszych potrzeb. Warto przygotowywać sera w małych buteleczkach, gdyż mimo, iż oleje wnikają głęboko w warstwy skóry, mogą się również szybko utleniać.

! Większość produktów na rynku zawiera szereg silikonów, które powodują uczucie gładkości i miękkości skóry ! Są jednak nie do końca korzystne, gdyż część z nich może spowalniać wnikanie innych składników odżywczych i są obojętne dla środowiska naturalnego. W domowym serum powszechny silikon możemy zastąpić skwalanem, które przyśpiesza procesy regeneracji naskórka, a także jedwabiem w płynie jeżeli zależy nam na silnym wygładzeniu skóry.

W kosmetyce naturalnej serum może stanowić również każdy olej lub mieszanka olejowa przeznaczona do odpowiedniego typu cery. Możemy przygotować również serum z dodatkiem kwasu hialuronowego. W tym celu w pierwszej kolejności należy wklepać w skórę niewielką ilość kwasu hialuronowego, a kiedy się wchłonie nałożyć cienką warstwę wybranego olejku. Dobrymi dodatkami są również witaminy: E, A, C, największa rolę spośród nich odgrywa zdecydowanie witamina E, nazywana witaminą młodości, która słynie ze swoich właściwości nawilżających. Bardzo ważną rolę odgrywa również  witamina C ze względu na swoje antyoksydacyjne i przeciwstarzeniowe właściwości.

Możemy przygotować również sera dwufazowe, składające się z dwóch faz, który wzajemnie się nie mieszają, jak np. olej wraz z żelem aloesowym. Należy jednak pamiętać o wstrząśnięciu przed jego użyciem.

Prawdziwa jesień za oknem sprawia, że chętniej zostajemy w domach, staramy się wzmocnić naszą odporność poprzez odpowiednie odżywienie, nawodnienie,  wystarczająca ilość snu. To również okres, w którym ze względu na spadek kondycji, staramy się bardziej dbać o naszą skórę, włosy i paznokcie.

Dlatego też przygotowałam serum do twarzy z glukonolaktonem 5% oraz witaminą C 5%. Prócz wymienionych składników, najdziecie w nim również wiele innych bogatych surowców kosmetycznych, takich jak: hydrolat geraniowy, ekstrakt z zielonej herbaty, sorbitol, czy kwas mlekowy.

Składniki serum na buteleczkę o poj. 30 ml:

  • 17,5 g hydrolatu geraniowego,
  • 1,5 g glukonolaktonu,
  • 1,5 g witaminy C- kwasu askorbinowego USP,
  • 5 g potrójnego kwasu hialuronowego 1,5%,
  • 1,5 g gliceryny kosmetycznej,
  • 1 g sorbitolu,
  • 0,1 g kwasu mlekowego 80%,
  • 1,5 g ekstraktu z zielonej herbaty,
  • 0,45 g konserwantu naturalnego (w proszku).

fot. hydrolat geraniowy

fot. składniki serum

Po dodaniu konserwantu, serum musiałam dość długo mieszać, by wszystko się rozpuściło. Dla uzyskania lepszego zapachu  możecie dodać kilka kropli ulubionego olejku eterycznego.

Serum najlepiej przechowywać w lodówce, jego termin ważności to miesiąc.

Kilka słów na temat serum:

  • serum jest bardzo łatwe i wygodne w aplikacji ze względu na buteleczkę zaopatrzoną w pipetkę.
  • nadaje skórze miękkość, wygładza ją i napina.
  • sorbitol oraz glukonolakton odpowiadają za uczucie miękkości, gdyż posiadają silne nawilżające właściwości. Dodatkowo kwas hialuronowy napina skórę i pomaga w redukcji niechcianych kurzych łapek.
  • serum jak dla mnie posiada idealną konsystencję. Dodatek kwasu hialuronowego oraz gliceryny sprawia, że nie jest ono rzadkie i wodniste. Nie spływa z twarzy i bardzo dobrze się wchłania.
  • jedną z jego wad jest to, że posiada dość krótki termin ważności. Kwas askorbinowy rozkłada się pod wpływem temperatury, światła oraz powietrza, dlatego też serum najlepiej przechowywać w lodówce i zużyć w ciągu 3 tygodni. Stosuję go codziennie wieczorem, jednak jeżeli po upływie miesiąca nie wykończę buteleczki, w przyszłości przygotuje wersje w buteleczkach o poj. 10 ml.
  • główną rolę odgrywa oczywiście niezastąpiona Witamina C (kwas askorbinowy), która jest idealnym składnikiem serum przeznaczonych do twarzy, szyi, dekoltu i dłoni, gdyż posiada właściwości rozjaśniające skórę oraz przeciwdziała procesom starzenia się skóry. 
  • słynie ze swoich antyoksydacyjnych właściwości. Organizm człowieka narażony jest na działanie wolnych rodników pochodzących przede wszystkim z żywności oraz z czynników środowiskowych, takich jak dym papierosowy, zanieczyszczenie powietrza czy promieniowanie ultrafioletowe pochodzące ze słońca. Witamina C niszczy działanie aktywnych form tlenu (wolne rodniki), których powstawanie jest w dużej mierze indukowane promieniowaniem UV, chroniąc w ten sposób skórę przed przedwczesnym starzeniem.
  • pomaga utrzymać odpowiednie nawilżenie skóry − co pozwala zachować jej witalność i jędrność, a także dba o to, aby skóra była elastyczna. Witamina C zapobiega powstawaniu podrażnień i w pewnym stopniu zmniejsza przebarwienia skóry, tzw. plamy starcze, pojawiające się szczególnie u osób starszych.
  • rozjaśnia skórę,
  • poprawia sprężystość skóry,
  • chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV,
  • kwas askorbinowy jest jedną z najmniej trwałych i stabilnych witamin. Rozkłada się pod wpływem temperatury, światła i powietrza, dlatego też preparaty, w których występuje witamina C najlepiej zużyć w ciągu 2-3 tygodni i koniecznie przechowywać je w lodówce.

fot. glukonolakton

  • kolejnym ze składników jest Glukonolakton, który należy do przedstawicieli polihydroksykwasów (PHA). Jest to biała substancja stała, wytwarzana podczas fermentacji ziaren kukurydzy. Glukonolakton jest naturalnym antyoksydantem, posiada silne nawilża, przyspiesza regenerację komórek, ujędrnia, a także oczyszcza skórę. łagodzi podrażeninia, niweluje przebarwienia, a także świetnie radzi sobie w przypadku chorób skór, takich jak trądzik, czy łuszczyca.  Jest polecany szczególnie dla cery alergicznej, a także wrażliwej i naczyniowej. W domowych kosmetykach stężenie tego surowca nie powinno przekraczać 15%.

  • Sorbitol znany również jako D-sorbitol, D-glucitol, sorbol i sorbit jest substancją powszechnie stosowaną w kosmetyce i pełniącą funkcję humektanta (substancji o działaniu nawilżającym). Jest bezbarwną, bezwonną cieczą o gęstej konsystencji (przypominającej glicerynę). Ciekawostką jest, że po raz pierwszy odkryto ten związek w dojrzałych owocach jarzębiny. Sorbitol występuje naturalnie w niektórych owocach (jabłkach, gruszkach, śliwkach), głogu, a także wodorostach. Otrzymywany jest syntetycznie poprzez redukcję glukozy. W domowych tonikach zawartość sorbitolu nie powinna przekraczać 5 %.
  • Właściwości sorbitolu:
  • zapobiega utracie wilgoci,
  • stabilizuje żele i zapewnia klarowność domowych receptur,
  • zmiękcza i wygładza skórę,
  • zwiększa działanie nawilżające kosmetyków,
  • reguluje pracę gruczołów łojowych,
  • działa przeciwbakteryjnie (wspomaga konserwowanie kosmetyku).

  • Kwas mlekowy ma szerokie zastosowanie w kosmetyce. Należy do grupy hydroksykwasów (AHA), substancji złuszczających skórę, regulujących odnowę naskórka oraz zwiększających działanie innych kosmetyków. Kwas mlekowy powstaje w wyniku fermentacji cukrów i bakterii mlekowych. Występuje naturalnie w przetworach mlecznych: kwaśnym mleku, maślance, jogurtach, a także w kiszonych warzywach i owocach. Kwas mlekowy jest rozpuszczalny w wodzie, nie rozpuszcza się w tłuszczach. Jest jednym z głównych składników NMF (naturalnego czynnika nawilżającego w skórze i włosach). W domowych kosmetykach maksymalne stężenie kwasu mlekowego nie powinna przekraczać 30 %.
  • Właściwości kwasu mlekowego:
  • działa oczyszczająco,
  • delikatnie złuszcza martwy naskórek,
  • hamuje namnażanie bakterii,
  • nawilża i uelastycznia skórę,
  • poprawia koloryt cery i strukturę kolagenu.
  • ekstrakt z zielonej herbaty niweluje wolne rodniki, nawilża oraz pozytywnie wpływa na pracę gruczołów łojowych, reguluje procesy starzenia.
  • Hydrolat geraniowy dogłębnie nawilża i wygładza skórę. Minimalizuje wpływ szkodliwych czynników zewnętrznych. Nawadnia, a także odżywia cerę. Polecany jest przede wszystkim do cery suchej i wrażliwej.
  • gliceryna roślinna znana jest przede wszystkim ze swoich właściwości higroskopijnych i hydrofilowych dzięki czemu dogłębnie nawilża skórę.
  • ekologiczny środek konserwujący ma za zadanie przedłużyć trwałość kosmetyku i zabezpieczyć go przed przedostaniem się bakterii i grzybów.

A Wy jakie składniki cenicie najbardziej w kosmetykach do twarzy? : )

Trzymajcie się ciepło!

Ola

Źródła: www.ecospa.pl

 

Subscribe to our newsletter

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Proin porttitor nisl nec ex consectetur.